Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasta (pieczone). Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasta (pieczone). Pokaż wszystkie posty

wtorek, 17 czerwca 2014

31/ Tarta z truskawkami i nutą cytrynową

Lekka tarta z kremem,
świeżymi słodkimi truskawkami 
i delikatną nutą cytrynową 
=  
odrobina nieba :)

Składniki na spód:

  • 300 g mąki ("na oko"), 
  • 200 g margaryny, 
  • 100 g cukry pudru (u mnie - oczywiście - nawet mniej tego cukru było),
  • skórka starta z połowy cytryny, 
  • 1 jajko.

składniki na wierzch:
  • śmietanka tortowa, 
  • odrobina cukru pudru, 
  • świeże truskawki (wcześniej umyte i obrane z szypułek). 


Przygotowanie: 

Składniki na tartę łączymy, szybko wyrabiamy. Formujemy kulę, wstawiamy do zamrażarki na godzinę/dwie. Po tym czasie ciasto należy rozwałkować i przenieść na formę do tarty (wcześniej wysmarowaną margaryną i posypaną bułką tartą). Pieczemy ok. 20 - 25 minut w 180 stopniach. Ostudzamy. W tym czasie przygotowujemy krem - ubijamy na najmniejszych obrotach śmietankę (ważne, aby była ona bardzo mocno schłodzona), na koniec dodajemy odrobiny cukru, by nabrała słodkości. Na ostudzony spód wykładamy krem, przyozdabiamy świeżymi truskawkami wedle uznania.

Smacznego, 
Magdalena




niedziela, 22 grudnia 2013

21/ Świąteczne pierniczki

Pewnie większość z Was pieczenie świątecznych pierniczków ma już za sobą, jeśli jednak ktoś nie zdążył - nie ma co się martwić. Dziś idealny przepis na pierniczki, które od razu po upieczeniu nadają się do spożycia. Możecie je upiec nawet w Wigilijny poranek. Tylko uwaga - pierniczki są tak dobre, że znikają w mig ;)

Składniki:
  • 2 szklanki mąki (trochę ponad 2),
  • 1 łyżeczka sody (czubata),
  • 3 łyżki miodu (miód powinien być płynny, natomiast jeśli takiego nie posiadacie, bo np. Wasz się skrystalizował, wystarczy rozpuścić go w kąpieli wodnej - wypróbowałam, bardzo ładnie się rozpuszcza),
  • 5 łyżek miękkiego masła/margaryny,
  • 1/3 szklanki cukru (jeśli ktoś lubi słodsze wypieki, może dodać jeszcze trochę),
  • 1 jajko,
  • 3 łyżeczki przyprawy do piernika,
  • 2.5 łyżeczki kakao, 
  • szczypta cynamonu i imbiru (na oko, jednak nie przesadzajcie z ilością imbiru - szczypta wystarczy). 
  • pół łyżeczki proszku do pieczenia. 

Przygotowanie:

Mąkę przesiać do miski, dodać do niej wszystkie składniki. Zagnieść wszystkie składniki a następnie włożyć kulę do lodówki na ok. 30 minut. Po upływie określonego czasu, rozwałkowujemy częściami ciasto na blacie podsypanym mąką (u mnie ciasto strasznie się kleiło, musiałam dodać trochę więcej mąki a dodatkowo obsypać mąką wałek). Wykrawamy ciasteczka. Przekładamy je na blaszkę, pieczemy ok. 12-15 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni (pierniczki mogą zaraz po upieczeniu być miękkie - to nic nie szkodzi, stwardnieją).

Smacznego,
Magdalena








piątek, 18 października 2013

14/ Tarta ze śliwkami, cynamonem i kruszonką

Za oknem szaro, buro i ponoru, do tego zimno daje się nam powoli we znaki, dlatego niezawodnym sposobem na taką pogodę jest herbata z sokiem malinowym a do tego, by sobie nieco dzień osłodzić, kawałek pysznej tarty ze śliwkami. Powiem Wam szczerze, że z tymi tartami u mnie na początku nie było zbyt kolorowo - mało która mi wychodziła. Aż przyszedł czas, że w końcu wyszła, tak! A to za sprawą przepisu zaczerpniętego od Ivki.

Składniki: 
  • ok. 200 gram mąki (ja użyłam zwykłej, pszennej),
  • ok. 100 gram margaryny (u mnie Kasia, taka do wypieków),
  • ok. 40 gram cukru (tutaj w zależności od tego, jak bardzo słodkie wypieki lubicie - ja gustuję w mało słodkich, dlatego też z cukrem nie przesadzam i zazwyczaj dodaję go mnie, niż to jest w przepisach),
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia,
  • 1 jajko,
  • ok. 500 gram śliwek (umytych, pozbawionych pestek, pokrojonych na ćwiartki albo ósemki),
  • cynamon.

Kruszonka:
  • 50 gram mąki,
  • 25 gram margaryny,
  • 15 gram cukru.

Mąkę wykładamy na blat/stolnicę/miskę, dodajemy do niej proszek do pieczenia. Następnie dokładamy masło, które staramy się uprzednio kroimy na mniejsze kawałki. Dodajemy resztę składników - cukier oraz jajko. Z przygotowanych składników zagniatamy ciasto. Po zagnieceniu, owijamy ciasto folią spożywczą i kładziemy je do lodówki na ok. 45 minut (rada: ja wkładam do zamrażarki - nie potrzeba czekać tyle czasu, ponieważ ciasto szybciej się schładza). 

W czasie oczekiwania na schłodzenie się ciasta, myjemy śliwki, pozbawiamy ich pestek oraz kroimy. gdy ciasto się schłodzi, rozwałkowujemy je i "wkładamy" na blaszkę, uprzednie wysmarowaną margaryną (mi często ta czynność nie wychodzi, dlatego też po prostu wykładam blaszkę po kawałku ciasta, jakby "układając puzzle"). Na tak przygotowany spód układamy śliwki, posypując je odrobiną cynamonu. Następnie z podanych składników zagniatamy ciasto na kruszonkę, potem nią posypujemy przygotowane ciasto. Piec przez ok. 35-40 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni. 

Magdalena




 

środa, 14 sierpnia 2013

2/ Ciasto jogurtowe z brzoskwiniową nutą


Podczas ostatniego spotkania z Justyną, moją koleżanką jeszcze z czasów gimnazjum i LO, rozmawiałyśmy sporo o kulinariach oraz blogowaniu. Doszłyśmy do wniosku, iż wszystkie blogi, jakie można spotkać w sieci (albo przynajmniej te, na jakie my akurat trafiamy) pokazują idealnie skomponowane potrawy, uchwycone do tego w pięknych i apetycznych kadrach.

Pomyślałam sobie wtedy – hola hola! – ale przecież nie wszystkie  podane w internecie, gazetach czy książkach kucharskich  przepisy na potrawy, ciasta i inne smakołyki nam wychodzą. A zwłaszcza mi – mam chyba dwie lewe ręcę do gotowania. Samo w sobie zajęcie lubię, jednakże rzadko kiedy wychodzi mi dana potrawa tak, jak wyjść powinna (np. praktycznie każde ciasto, to zakalec – na szczęście ja i moja Mama lubimy zakalce). 

Wpadłyśmy podczas tego spotkania na pomysł – a może by tak zacząć prowadzić bloga, w którym to by pokazać, iż nie każdy przepis jest taki idealny? Że nie każda potrawa wychodzi tak, jakbyśmy sobie tego życzyli, jak na obrazku w gazecie, na czyimś blogu? 

Jak już Wam pisałam, mój blog nie będzie stricte kulinarny, jednakże jak już mnie najdzie ochota na gotowanie czy pieczenie – wtedy będę chciała dzielić się z Wami wypróbowanymi przepisami – nawet, jeśli miałby to być zakalec czy każdy inny niewypał. :)

Dziś przed Wami moje odkrycie. Gdzie znalazłam przepis? Na opakowaniu proszku do pieczenia! ;) (czasami mam wrażenie, że chyba tylko ja spośród moich znajomych czytam etykiety na produktach – jak widać, czasami można znaleźć na nich coś fajnego).

Składniki:
  • ·         2 szklanki mąki,
  • ·         3 jajka (w przepisie były podane 4, ale 3 wystarczyły),
  • ·         Szczypta soli,
  • ·         3 łyżeczki proszku do pieczenia (dałam takie w miarę czubate),
  • ·         150 gram jogurtu naturalnego,
  • ·         2/3 szklanki oleju,
  • ·         2/3 szklanki cukru (wg przepisu powinna być 1 szklanka – jednakże ja nie lubię zbyt słodkich ciast, a te 2/3 szkl. w zupełności wystarczyło. Ba, nawet bym jeszcze ujęła cukru),
  • ·         Puszka brzoskwini w syropie,
  • ·         1 galaretka brzoskwiniowa. 

Dodać wszystkie składniki do siebie, miksować na największych obrotach ok. 3 minut – aż wszystkie składniki się połączą. Ciasto wlać na blaszkę wysmarowaną masłem/margaryną i posypaną bułką tartą (nadaje się także kasza manna, jeśli nie macie bułki tartej). Piec w piekarniku ok. 40 minut w 180 stopniach. W między czasie rozpuścić galaretkę w ¾ ilości wody podanej na opakowaniu. 

Porada: polecam pieczenie w blaszce prostokątnej – ja upiekłam w tortownicy, wiec ciasto wyrosło mi… z niezłą kopułą.

W pierwotnym zamyśle brzoskwinie miały być na wierzchu ciasta, zalane galaretką. Jednakże kopułka, która mi wyrosła, skutecznie to uniemożliwiła. Przekroiłam wiec ciasto na pół po jego ostygnięciu, polałam odrobinę syropem po brzoskwiniach (nie lubię marnotrawstwa), pokrojone w kawałeczki brzoskwinie wyłożyłam na ciasto a następnie nakładałam delikatnie łyżkami na ciasto lekko stężałą już galaretkę. Przykryć drugą częścią ciasto. Wstawić do lodówki, do ścięcia się galaretki. Przed podaniem można wierzch posypać cukrem pudrem.

Smacznego! :)
Magdalena