Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muffiny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muffiny. Pokaż wszystkie posty

sobota, 21 grudnia 2013

20/ Muffiny cytrynowe

Jako że jestem wielkim smakoszem muffinów, dziś muffiny cytrynowe, kolejny przepis do kolekcji. Idealnie nadają się one do herbaty czy popołudniowej kawy, a także jako coś słodkiego w ciągu dnia. Muffiny cytrynowe są o tyle pyszne, że nie czuć w nich aż tyle słodyczy, co w czekoladowych, a na dodatek kwaskowy posmak nadaje całości idealnego smaku. 

Składniki (na ok. 12 sztuk):
  • ok. 300g mąki, 
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia, 
  • 100g cukru (ja zawsze daje mniejszą ilość cukru, jednak jeśli ktoś woli słodsze, śmiało może jeszcze go dosypać),
  • szczypta soli,
  • starta skórka z cytryny,
  • cukier wanilinowy,
  • 2 jajka, 
  • mały kubeczek jogurtu naturalnego,
  • 125g masła roztopionego (może być też oliwa). 
Przygotowanie:

Do miski wsypać składniki suche (+ skórka z cytryny). Następnie wymieszać je. W drugiej misce zmieszać ze sobą składniki mokre (tj. jajka, jogurt, masło/olej). Składniki mokre wlać do miski z suchymi składnikami, zamieszać kilka razy. Papilotki wyłożyć ciastem i piec ok. 20-25 minut w piekarniku nagrzanym do ok. 190 stopni. 

Smacznego,
Magdalena 

niedziela, 17 listopada 2013

18/ Muffiny czekoladowe z kremem czekoladowym

Jak zdążyliście zauważyć, na moim blogu prym wiodą słodkości: ciasta i muffiny. Nic na to nie poradzę, że najlepszym sposobem na bury dzień, zły humor czy nudę jest upieczenie czegoś smacznego, co idealnie pasuje do porannej kawy :) Jednakże rozwój swoich kulinarnych zdolności zaczynam rozszerzać, o czym niedługo przekonacie się sami. 

Jak powszechnie wiadomo, każdy, nawet najlepszy przepis, można jakoś zepsuć. I tym razem mi się to udało - mimo super przepisu zaczerpniętego z bloga Ivki w kuchni (jednak przepis został lekko zmodyfikowany), coś musiało pójść jednak nie tak. Jak widać, efekt wizualny moich muffinków nie jest zbytnio zadowalający (przynajmniej wiem, że nie zostanę mistrzem cukiernictwa). Nic to, ważne, że wszystkim smakowały :) ba! Nawet siostra, która zawsze sceptycznie podchodzi do mojej obecności w kuchni, powiedziała, że muffiny smakowały jej i koleżankom.

Muffiny wyszły puszyste, pysznie czekoladowe (za sprawą dużej ilości kakao - nie bójcie się go zdrowo sypnąć do ciasta, efekt będzie jedynie na plus) a prosty, dwuskładnikowy krem czekoladowy podbił moje serce. Kto wie, może niedługo podejmę próbę zrobienia tortu?


Składniki na ciasto:


  • 1.5  szklanki cukru,
  • 2 szklanki maki pszennej,
  • 3/4 szklanki kakao,
  • 1.5 łyżeczki proszku do pieczenia,
  • 1.5 łyżeczki sody oczyszczonej,
  • 1 łyżeczka soli,
  • 2 jajka,
  • 1 szklanka mleka,
  • 1/2 szklanki oleju roślinnego,
  • 2 łyżeczki ekstraktu waniliowego (u mnie był cały - ale jest mało wyczuwalny w muffinkach), 
  • 1 szklanka wrzącej wody.
 
Składniki na krem czekoladowy:
  •  śmietanka (małą) 36%,
  • gorzka czekolada (100g).


Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni. Mąkę, kakao, proszek do pieczenia, sodę i sól przesiewamy do dużej miski, dodajemy cukier. Następnie dokładamy jajka, mleko, olej oraz ekstrakt waniliowy. Wszystkie składniki miksujemy aż do ich połączenia Dodajemy szklankę wrzącej wody, miksujemy delikatnie.  Przelewamy ciasto do papilotek/foremek, do 2/3 wysokości. Pieczemy ok. 23 minuty.

W między czasie przygotowujemy krem czekoladowy. Śmietankę podgrzewamy w garnku (jednak nie dopuszczamy do jej zagotowania). Następnie zestawiamy ją z palnika, dodajemy połamane na drobne kawałeczki czekoladę i mieszamy ciągle tak, by się ona rozpuściła. Odstawiamy krem do ostygnięcia. Gdy krem trochę ostygnie, ubijamy masę mikserem na małych/średnich obrotach (masa lekko zwiększy swoją objętość a także stanie się bardziej puszysta). Znów odstawiamy krem w zimne miejsce na trochę. Dekorujemy muffiny kremem według uznania. 

Smacznego,
Magdalena




czwartek, 19 września 2013

12/ Muffiny z borówkami

Ostatnio była foto - relacja ze wspólnego wieczoru kulinarnego z Justyną, mam nadzieję, że zdjęcia ochoczo podziałały na Wasze kubki smakowe. Dziś przepis na jeden z wypieków, jaki miałyśmy okazję przygotowywać - muffiny z borówkami. Co prawda, borówki są drogie, jednakże w sezonie warto wypróbować ten oto przepis, bo muffiny wychodzą przepyszne. :)

Składniki na 30 muffinów:
  • 3 szklanki mąki pszennej (w zależności od tego, jak wyjdzie ciasto, można dosypać jej trochę),
  •  1 - 1.5 łyżeczki proszku do pieczenia,
  • szczypta soli,
  • ok 220 g masła (ja dodałam oleju, tak 3/4 szklanki),
  • 3 jajka,
  • cukier wanilinowy,
  • ok 1 szklanki mleka (zależy, jakie wyjdzie ciasto - w miarę potrzeby dodać mleka),
  • 2 szklanki borówek.

Przygotowanie:
Mąkę, proszek do pieczenia oraz sól przesiać do miski. Następnie utrzeć masło z cukrem na puszystą i jasną masę. Do masy dodawać po kolei jajka, mieszać ciągle. Potem dodać do masy wszystkie składniki suche oraz mleko. W miarę potrzeby dodać trochę mleka albo mąki. Ciasto przełożyć do papilotek, do ok 3/4 wysokości, na koniec dodając kilka sztuk borówek do każdego muffina (borówki powinny być przykryte ciastem). Piec w 180 - 190 stopniach, ok 25 minut aż się zarumienią.

Smacznego!
Magdalena




piątek, 13 września 2013

10/Baking is magic!

Dziś mam dla Was prawdziwą foto - relację z mini wydarzenia kulinarnego, jakim było wspólne pieczenie z Justyną. Wypieki przygotowywałyśmy na urodziny jej brata. Jednakże by umówić się na wspólne gotowanie, nie potrzeba do tego żadnej szczególnej okazji. Wystarczy odrobina dobrych chęci, pare dobrych pomysłów oraz trochę wolnego czasu oraz w pełni doborowe towarzystwo. Wspólne gotowanie (tudzież pieczenie) jest zawsze świetną okazją do spotkania i pogaduch. Gwarantuję Wam, iż podczas takich spotkań na pewno nie ominie Was mnóstwo zabawy i śmiechu. Także, do dzieła i mam nadzieję, że moje zdjęcia Was zainspirują :)

Magdalena